Najbardziej bolało mnie to, że po naszym rozstaniu świat się nie zatrzymał. Następnego dnia ludzie nadal jechali do pracy, sklepy były otwarte, autobusy przyjeżdżały o tej samej porze. Tylko moje życie wydawało się inne. Z czasem zrozumiałem, że świat nie musi się zatrzymywać razem ze mną. Musiałem po prostu nauczyć się iść dalej, nawet jeśli przez jakiś czas każdy krok bolał.